Spalarnia śmieci w Mogile (3)

Zgodnie z Konstytucją Rzeczpospolitej Polski, nasz kraj kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju zapewnia: ochronę środowiska (art. 5) i ochrona środowiska jest obowiązkiem m.in. władz publicznych, które poprzez swą politykę powinny zapewnić bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom (art. 74). Decydenci wyznaczający teren przy ul. Giedroycia na spalarnię śmieci wyraźnie postąpili przeciw tej zasadzie, bo środowisko, w którym żyją mieszkańcy Nowej Huty wykazuje już przekroczone normy zanieczyszczenia. W odległości do kilku kilometrów od planowanej lokalizacji spalarni działają liczne zakłady, które mogą być sprawcami poważnych awarii jak np.: Huta Mittal, Komex S.A., Elektrociepłownia Łęg, Arge, czy Cementownia i bardzo uciążliwa Spalarnia Odpadów Medycznych. Pomimo tak nagromadzonej dużej liczby zakładów oddziałujących negatywnie na środowisko, to w naszej dzielnicy Krakowa dochodzi do prób lokalizowania kolejnego uciążliwego zakładu - spalarni śmieci. Powietrze w Nowej Hucie już jest bardzo zatrute. Występują znaczne przekroczenia w emisji pyłów i tlenków azotu. Także w tym roku wielokrotnie dochodziło już do sytuacji, że powinien być ogłoszony alarm dla ludności z powodu zatrucia powietrza. Można to sprawdzić na stronie Małopolska sieć monitoringu powietrza: http://monitoring.krakow.pios.gov.pl/iseo/. Spalarnia ma emitować zgodnie z raportem środowiskowym do zatrutego już powietrza rocznie kolejne tony pyłów i tlenków azotu, a metali ciężkich w dziesiątkach kilogramów. W czerwcu tego roku w Nowej Hucie miały miejsce przekroczenia norm emisji pyłów, czy tlenków azotu, pomimo, że nie jest to okres grzewczy! W 2008 r projekt budowy w Krakowie spalarni śmieci znalazł się w czołówce rankingu 50 szkodliwych inwestycji realizowanych za unijne pieniądze. Listę przygotowała CEE Bankwatch Network.

Społeczeństwo z os. Mogiła i sąsiednich zebrało ponad 3000 podpisów przeciwko budowie spalarni śmieci przy ul. Giedroycia. Na władzach Krakowa nie zrobiło to jednak żadnego wrażenia, ale jak zebrano 3000 podpisów nie tylko z obszaru miasta ( w tym przesyłanych mailowo, czego w przypadku spalarni nie było) w sprawie przyznania środków na budowę S7, to we wszystkich mediach bardzo nagłaśniano fakt złożenia tychże podpisów w Ministerstwie Infrastruktury. Już przed paru laty radni Dzielnicy XVIII obronili ze względów ekologicznych Nową Hutę przed spalarnią śmieci lokalizowaną na terenie Kombinatu, a to tam zgodnie z aktualnym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Krakowa miała powstać. Niestety zmieniono tę lokalizację na bliższą osiedli mieszkaniowych nie licząc się z protestami.

Na oficjalnej stronie Ministerstwa Środowiska można odnaleźć artykuł zamieszczony na portalu Onet.pl: Problem Krakowa. Miasto przekroczyło normy (PAP) – informacja: „Kraków nie dostał zgody na przedłużenie terminu oczyszczania powietrza. Może to skutkować karami, nałożonymi przez Unię Europejską. Powietrze w Krakowie jest bowiem bardzo zanieczyszczone. Głównie przez cząstki stałe oraz tlenek siarki. To kwestia nie tylko położenia geograficznego – miasto leży w niecce i brak mu przewiewu, ale także infrastruktury i pieców kaflowych w centrum miasta – mówią eksperci. Jednak brudne powietrze to nie tylko problem mieszkańców Krakowa... To może być także problem rządu, gdy Komisja Europejska nałoży kary za nierealizowanie ekologicznego programu. Termin uzyskania odpowiednio niskiej zawartości pyłu zawieszonego minął dawno temu, bo w 2005 roku. - 21 czerwca mija termin ubiegania się o przedłużenie tego terminu. Małopolska tej derogacji nie uzyskała - podkreśla Listwan. K ary wydają się więc nieuniknione.”

To samo ministerstwo zapewnia o wsparciu dla budowy kolejnego zakładu, który będzie znacznie zatruwał powietrze w Krakowie. Spalarnia śmieci rocznie będzie emitowała olbrzymie ilości zanieczyszczeń: w tonach pyły PM 10, czy tlenki azotu, a dziesiątkach kilogramów metale ciężkie ( np. rtęć, kadm, ołów ), które są jedną z przyczyn chorób nowotworowych. W Krakowie ludzie i zwierzęta na takie właśnie choroby nagminnie chorują i umierają. Według publikacji Alicji Wudarczyk „Toksyczny wpływ tlenków azotu na organizm człowieka” Dwutlenek azotu wchodząc w kontakt z wodą, wytwarza kwas azotowy i azotawy - silnie żrący, bezbarwny płyn brązowiejący w świetle.

Jest niebezpieczny ze względu na silne właściwości utleniające i dużą łatwość inicjowania reakcji chemicznych. Dwutlenek azotu jest jednym z głównych składników zanieczyszczeń powietrza. W stężeniu 36 mg/dm3 jest toksyczny dla ryb. Po dostaniu się gazu do wód gruntowych czyni je niezdatnymi do picia. Spalarnia śmieci w Krakowie rocznie ma emitować zgodnie z raportem środowiskowym ponad 210 ton dwutlenku azotu.

Śmieszyć tylko mogą takie teksty jak zamieszczony artykuł w Dzienniku Polskim z 10.06.2011 r. pt.: Miasto chce chronić korytarze ekologiczne, w którym czytamy:W Krakowie powstała lista korytarzy ekologicznych - miejsc, z których korzystają zwierzęta, by swobodnie się przemieszczać. To także miejsca, gdzie można odetchnąć świeżym powietrzem”. Właśnie w najważniejszych dla nas korytarzach ekologicznych rzek: Wisły i Dłubni miasto zamierza wybudować spalarnię śmieci. W miejscu, gdzie występują siedliska ponad 20 gatunków prawem chronionych zwierząt i w dodatku terenie zagrożonym przez powódź.

Doskonała alternatywa dla spalarni śmieci – instalacja MBS, która obsługuje m.in. niemieckie Drezno nie potrzebuje nawet wysypiska śmieci. Olsztyn taką właśnie alternatywę zamiast spalarni śmieci wybrał. Paliwo dla elektrowni i cementowni w Polsce jako tzw. „zielona energia” - produkt MBS - jest sprowadzane do Polski z Niemiec.

Problemem jest także nadwyżka produkowanego już ciepła, Budowa kolejnej elektrociepłowni (spalarnia śmieci) byłaby w Krakowie sprzeczna z ogólnoświatową polityką walki z globalnym ociepleniem. Konsekwencje tego ocieplenia odczuwalnie wpływają nie tylko na środowisko naturalne, ale także na życie społeczne i gospodarcze. W Krakowie mamy już nadmiar niewykorzystanego ciepła, które pochodzi z elektrociepłowni w Łęgu i w Skawinie. Za nic także ma się nakaz Sanepidu, aby już budowa spalarni śmieci była prowadzona poprzez obwodnicę S7 dla ochrony społeczeństwo przed uciążliwościami i wpływem na zdrowie mieszkańców. A obwodnicy nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Inwestor i władze Krakowa zapewniali społeczeństwo, że obwodnica i spalarnia są ze sobą powiązane.

Tak to w Krakowie respektuje się powyżej cytowane art. z Konstytucji.

 

Janusz Więcław