Mistrzostwa Krakowa w Scrabble 2018

scrabble_krakow Jak co roku ostatni weekend lipca to szczyt upałów w Polsce oraz kolejne Mistrzostwa Krakowa w scrabble. Od 8 lat, dzięki wsparciu Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta odbywają się one w Nowohuckim Centrum Kultury. Wyjątkiem był zeszły rok z uwagi na remont sali, w której gramy. Po remoncie na szczęście sprawnie działa klimatyzacja, dzięki czemu warunki do gry były bardzo dobre.

Mistrzostwa odbywają się od 1997 roku, zaś Krakowski Klub Scrabble organizuje je od roku 2003. Te, na których debiutowałem w 2001 roku, odbywały się w klubie Bakałarz przy ulicy Ingardena, następnie przenieśliśmy się do nieistniejących już hal Tomexu. Potem kilka lat graliśmy w hotelu Holiday Inn przy Wielopolu, aż wreszcie w 2011 roku trafiliśmy do NCK (z tymczasowym odskokiem do Centrum Kultury im. Norwida w ubiegłym roku). Początki organizacji przez nasz nowo powstały klub były trudne, wprawdzie nie istniało jeszcze wówczas w OSPS słowo hejter, ale niektórzy głośno powątpiewali, czy studentka z Sandomierza zdoła zorganizować turniej na miarę Grand Prix. Justyna Górka, o której mowa organizuje jednak z powodzeniem ten turniej do dziś i choć była nieobecna w tym roku z powodów rodzinnych, to właśnie jej należą się największe podziękowania, że nasz turniej wciąż trzyma poziom. Oczywiście pomaga jej wielu klubowiczów, tradycyjnie Jurek Matyasik, Mariusz Wrześniewski oraz niżej podpisany. W tym roku warto wymienić również Ewę Dunikowską i Agnieszkę Dawid, zaś wcześniej był to między innymi nieżyjący już Krzysiek Leśniak, którego żona Kasia (wraz z firmą MaKaMa) od dwóch lat funduje nam puchar jego imienia. Warto jeszcze na koniec dodać, że krakowski turniej jest jedynym, który był obecny we wszystkich dotychczasowych edycjach Grand Prix Polskiej Federacji Scrabble od 1998 roku. Tyle historii — przypomniałem ją dlatego, że w naszych turniejach grają już zawodnicy młodsi niż nasz turniej.

 

W tym roku w turnieju wzięło udział 77 osób i nie zabrakło niespodzianek. Zaczęło się jednak planowo — po pierwszej rundzie prowadzenie objął faworyt — Bartek Morawski, który ugrał aż 726 punktów. Potem prowadzili przez chwilę Kuba Zaryński, Agnieszka Walas i Krzysztof Obremski. Po pierwszym dniu jednak jedyną osobą z kompletem zwycięstw był Mikołaj Cieplik. Mikołaj potwierdził tym samym dobrą formę, gdyż tydzień wcześniej wygrał swój pierwszy turniej — Mistrzostwa Legnicy. Tym samym zamknął usta krytykom, którzy twierdzili, że miał po prostu szczęście, bo turniej towarzyszący rzekomo "łatwiej" wygrać. W niedzielę na prowadzeniu zmieniali się już tylko Krzysiek Obremski i Bartek Morawski, a ostatecznie wygrał ten pierwszy. Warto dodać, że popularny Kobrem debiutował właśnie na turnieju w Krakowie, a wygrał u nas już po raz drugi. Największą sensacją było jednak zajęcie drugiego miejsca przez Tomka Górkę (ranking niecałe 130), dla którego było to pierwsze podium w karierze scrabblowej. Być może pomogła mu rozgrzewka z córką przed turniejem. Na najniższym stopniu umownego podium stanął Mikołaj Cieplik. Cała trójka otrzymała puchary ufundowane przez Przezydenta Krakowa, zestawy herbat Teekanne oraz nagrody pieniężne. Dla wszystkich pozostałych uczestników nagrody książkowe ufundowały wydawnictwa Znak oraz Literackie, a nagrody rzeczowe Teekanne, sklep Biker Sport oraz firma Dagnez. Dziękujemy wszystkim sponsorom, którzy od wielu lat wspierają nasz turniej! Warto wspomnieć, że w tym roku zawodami wyjątkowo zainteresowały się media, a informacje o turnieju znalazły się nawet w serwisach ogólnopolskich.

W cieniu walki o zwycięstwo toczy się rywalizacja w cyklu Grand Prix i Mistrzostwa Regionów. W cyklu Grand Prix pierwsze trzy miejsca, dające awans do fazy finałowej Mistrzostw Polski, wydają się być już zajęte. Bartek Morawski, Kazik Merklejn oraz krakowski triumfator wygrali po dwa turnieje i wydaje się, że już nikt nie zdoła ich prześcignąć na ostatnim turnieju w Poznaniu. Dużo ciekawiej jest w Mistrzostwach Regionu Południe, gdzie przed ostatnim turniejem w Jaworznie szanse na zwycięstwo i awans do finałów MP mają Mariusz Wrześniewski, Kacper Zegadło i Mikołaj Cieplik, a zamieszać im może jeszcze Bartek Morawski.

Poza głównymi rozgrywkami w Krakowie mieliśmy tradycyjnie całą masę konkursów. Pucharów było tak dużo, że przez drobny błąd w koordynacji działań dwóch sponsorów ufundowało puchar dla najlepszej zawodniczki (jeden z nich miał być pierwotnie dla najlepszego debiutanta, ale "na szczęście" w tym roku nie było żadnego). Oba puchary zgarnęła Joasia Juszczak. To był zdecydowanie turniej Tomka Górki, który poza zajęciem drugiego miejsca w turnieju został najlepszym krakowianinem, ułożył najdroższy ruch (SADEŁKOM za 194 punkty), a także najdroższy ruch związany z materiałami i częściami garderoby (PŁASZCZU za 98 punktów). W tym drugim konkursie nagrodą była sukienka zaprojektowana i uszyta przez firmę Ewy Dunikowskiej (nasza klubowiczka i uczestniczka turnieju) — w sukience będzie więc chodzić żona Tomka. W konkursie im. Krzysztofa Leśniaka, który polegał na ułożeniu najdroższego słowa z literami K i L zwyciężyła Natalia Woźniak (SMOLIKÓW — 92 punkty). Najlepszym juniorem został Szymon Stępień, zaś najlepszym seniorem Arkadiusz Biegun. W tych wszystkich konkursach do wygrania były puchary ufundowane przez radę dzielnicy i firmę Makama oraz zestawy herbat Teekanne. Ostatni konkurs cieszył się chyba największą popularnością. Z okazji swojego ślubu grę "Gierki małżeńskie" ufundował Piotrek Potoczek, który w sobotę ożenił się (przez co nie mógł grać w turnieju). Konkurs polegał na uzupełnieniu dymka na rysunku Andrzeja Mleczki. Zwyciężyła propozycja Marcina Kurowskiego: "Później potoczę ci kulę do sypialni".

Przed ceremonią wręczenia nagród podszedł jeszcze do mnie przewodniczący Rady Dzielnicy XVIII — pan Stanisław Moryc, który przyniósł jeszcze jeden okazały puchar i niespodziewanie poprosił o przyznanie go za jakieś szczególne osiągnięcie. Sytuacja mogłaby się wydawać trudna, bo jak wymyślić szczególne osiągnięcie, gdy mamy tak dużo nagród i kategorii. Tak się jednak złożyło, że chwilę wcześniej zwrócił się do mnie sędzia zawodów — Adam Janicki, który zapytał, czy nie dałoby się przyznać specjalnej nagrody fair play dla Grzegorza Kurowskiego. W partii z Janem Mrozowskim w wyniku problemów z zegarem Jankowi skończył się czas. Zgodnie z regulaminem Grzegorz więc mógł wygrać tę grę, jednak gracze zgodzili się, że wpiszą wynik remisowy. W efekcie puchar stał się Pucharem Fair Play, powędrował do Grzegorza, a pan przewodniczący bardzo ucieszył się, że mógł nagrodzić taką postawę.

Na koniec jeszcze raz dziękujemy wszystkim uczestnikom, patronom, organizatorom i sponsorom. Szczególnie dziękujemy panu Andrzejowi Kowalikowi, członkowi zarządu Rady Dzielnicy XVIII, który od lat osobiście nam pomaga w organizacji turnieju. Dodatkowe podziękowania należą się sędziemu, Adamowi Janickiemu za sprawne prowadzenie zawodów oraz Anecie Szczyrzycy za robienie zdjęć (niestety dostępnych tylko dla użytkowników facebooka). Do Krakowa i do Nowej Huty, na XXIII Mistrzostwa Krakowa zapraszamy za rok!

relacja: Kamil Górka